Zamek w Nachodzie w czasach Smiřickich ze Smiřic

Ważnymi właścicielami, których panowanie na majątku wiąże się z szeroko zakrojoną działalnością budowlaną, była rodzina Smiřickich, w drugiej połowie XVI wieku jedna z najbogatszych w Czechach. Zygmunt ze Smiřic kupił Nachod w 1544 r. i pozostawał w posiadaniu tej rodziny do 1620 r., kiedy to został skonfiskowany w ramach konfiskat po Białej Górze za udział Smiřiców w powstaniu stanów. Ostatni męski członek rodziny, Albrecht Jan, który odziedziczył majątek Nachod w 1614 r., był aktywnym uczestnikiem oporu stanów, osobiście biorąc udział w defenestracji w maju 1618 r. i był jednym z trzydziestu dyrektorów. Jego obiecująca kariera została jednak przedwcześnie zakończona niespodziewaną śmiercią w listopadzie 1618 r. Rozległe dziedzictwo Smiřic, a tym samym majątek Nachod, nabyła jego siostra Markéta Salomena, a tzw. zimowy król Fryderyk Reński spędził na zamku swoją ostatnią noc w Czechach, spędzając tu noc podczas ucieczki z kraju po klęsce na Białej Górze. Markéta Salomena również opuściła Czechy w tym samym czasie. Wśród 27 czeskich przywódców straconych na Rynku Staromiejskim w dniu 21 czerwca 1621 r. był Tobiasz Stefek z Kołodzieja, mieszczanin z Nachodu, członek dyrektorium stanów i regent majątku Smiřickiego.

W 1623 roku Magdalena Trčkowa z Lípy kupiła posiadłość Nachod, a kilka lat później przekazała ją swojemu synowi Adamowi Erdmanowi Trčkowi. Adam był ostatnim właścicielem z czeskiej szlachty. Jego szwagrem był Albrecht z Wallensteinu, dowódca wojsk cesarskich, którego matka również pochodziła z rodu Smiřickich i który być może urodził się na zamku Nachod w 1583 roku. Adam wiernie trwał przy swoim krewnym aż do jego śmierci 25 lutego 1634 r., kiedy to został wraz z nim zamordowany w Chebie.